Jak odkryłam Lato Św. Marcina…

LANTERNESANMARTINO.jpg

Na jednej z lekcji języka angielskiego omawiałam z moim uczniem, Lucą, bardzo ciekawy, nieco poetycki (i naprawdę trudny) tekst o porach roku.

Fragment o schyłku lata – początku jesieni przysporzył nam najwięcej kłopotów.

A więc po polsku mówimy ZŁOTA POLSKA JESIEŃ (czasem też babie lato!), po angielsku INDIAN SUMMER, a po włosku?

Mój uczeń długo głowił się nad trafnym tłumaczeniem, ale zrezygnowany dał za wygraną.

Odwołaliśmy się do Internetu. Ku zdziwieniu obojga odkryliśmy, że tę porę roku nazywa się ESTATE DI SAN MARTINO, czyli Lato Św. Marcina.

Luca pochodzi z Mediolanu, tu wychował się i do tej pory pracuje, być może z tego powodu określenie to było dla niego nowe, jako że odwołuje się nieco do rytmu życia na wsi, do rolnictwa czy zbiorów.

Podpytałam innych znajomych Włochów i im, owszem, obiło się o uszy i kojarzyli je z krótkim okresem dobrej pogody, z ciepłem i słońcem w dniach, kiedy powinno już być zimno i zima powinna dawać się we znaki! A więc należy świętować, bo przecież śnieg już na pewno nadchodzi, kto wie, może jutro, może pojutrze.

Tak więc tradycyjnie podczas Lata Świętego Marcina otwiera się beczki młodego wina w celu inauguracyjnego skosztowania i podjada się pierwsze kasztany.

A skąd ta nazwa? Mówi się, że Święty wybrał się kiedyś na przejażdżkę. Zauważywszy nagiego i zziębniętego żebraka, zsiadł z konia, przedarł swój płaszcz na pół i połową okrył biedaka. Pan Bóg nagrodził Św. Marcina zsyłając okres łagodnego klimatu i umiarkowanej temperatury.

W Mediolanie można czasem natknąć się na tę piękną legendę… na ulicach. W listopadzie w Parco Sempione i w dzielnicy Dergano organizuje się pochód dla dzieci z latarniami, na końcu pochodu opowiada się historię miłosiernego Świętego i inscenizuję moment napotkania żebraka, to naprawdę magiczna chwila.

lanterne1 lanterne3 lanterne4 lanterne5 lanterne6

Fot. Bartek Wesołowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s