Odkrywam Maccagno od kuchni!

MaccagnoCOLLAGE

Maccagno to miasteczko położone na Jeziorem Maggiore, w Lombardii, w prowincji Varese. Z Mediolanu można tam się dostać w dwie godziny pociągiem (z 1 przesiadką) i cała podróż naprawdę nie wychodzi drogo a zdecydowanie warta jest spędzenia 4 godzin w pociągu (w tę i z powrotem).

Mapa Lago Maggiore

Maccagno jest ciekawym ośrodkiem żyjącym leniwie wiosenną porą a przygotowującym się na letni sezon turystyczny (choć i na początku marca sporo żaglówek znaczyło czystą taflę jeziora).

My pojechaliśmy tam na warsztaty teatralne z Teatro Dell’Oppresso czyli po polsku Teatru Uciśnionych.

Bartek brał udział w zajęciach teatralnych (odważny!), a ja miałam ambitne plany napisania (a przynajmniej rozpoczęcia pisania) projektu i nadrobienia zaległości z jezyka włoskiego. No i jak można łatwo się domyślić, moje plany spełzły na niczym. Za to spędziłam tyle godzin w kuchni, w parze i skwarze, że nie tylko moje włosy skręciły się jeszcze bardziej, ale przede wszystkim nauczyłam się ciekawych wegetariańskich przepisów (pyszne… choć i tak tęskno mi było do mięsa!).

Marghe i Misia

W Maccagno siekałam, kroiłam, myłam, gotowałam, mieszałam, zaparzałam, ale również udało mi odkryć piękno tej małej mieścinki, pobłądzić na kilku ciekawych ścieżkach i dowiedzieć się, co znaczy w tym miejscu Palestra di Roccia (po prostu skałka wspinaczkowa).

Oto niektóre z naszych poczynań kulinarnych (o których niebawem na blogu):

KOLAŻ

1. brokuły zapiekane z serem
2. ciecierzyca w sosie z pieczonych papryk
3. jabłka smażone z cukrem i rozmarynem
4. risotto z czerwoną cykorią
5. bakłażany alla parmigiana
6. ciasto warzywne: marchwiowe ze skórką z cytryny

W Maccagno również poczułam zdecydowane nadjście wiosny. Przyszła mocnym krokiem, zaróżowiła nasze twarze gorącym słońcem, obudziła kwiaty na górskich ścieżkach i, mam nadzieję, zadomowiła się na dobre.

Maccagno_nad_ranem2.jpg

Maccagno nad ranem1

Ponadto, jeśli ktoś ma ochotę wybrać się na Lago Maggiore na krótszy czy dłuższy wypad, oto miejsce (schronisko harcerskie), gdzie się zatrzymaliśmy: http://www.ceppaie.it/. Warunki raczej surowe, ale dla niewymagających grup w sam raz i płaci się 9 euro za noc!

Reklamy

3 thoughts on “Odkrywam Maccagno od kuchni!

  1. To musi być urocze miejsce. Ciekawe czy podobne, jak miasteczka nad jeziorem Garda (tylko nad tym włoskim jeziorem miałam okazję być). 🙂
    A poczynania kulinarne – bardzo obiecująco wyglądają.
    Pozdrawiam, Asia

    • Tak, było urocze i obiecałam sobie, że jeszcze kiedyś na pewno tam zajrzę i wyjrzę z kuchni na zewnątrz. A przepisy, bardzo proste dodam, już niebawem na blogu 🙂 pozdrowienia!

  2. Pingback: Coś na ząb: risotto z czerwoną cykorią | cantgobacknow

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s