Historia 3 dywanów w 3 odsłonach

Oto historia 3 dywanów, Geehan – naszej egipskiej sąsiadki, dobrego serca Mercedes – mojej szefowej, starań Barbary – naszej wolontariuszki, i wszystkich tych, którzy bez dywanów nie potrafią się w Mediolanie obejść.

Czyli anegdoty z pracy – część kolejna.

 tappeti-blog.it

Dywan 1:

Geehan od ponad roku mieszka w Mediolanie, przyjechała tu podążając za swoim egipskim mężem, który co jakiś czas para się różnych prac w Bergamo (jeśli akurat ma szczęście). Geehan poznała swojego męża przez telefon. Po 3 miesiącach rozmów przyjechał do niej do z Włoch do Egiptu, po 2 tygodniach zaręczyli się i niedługo później wzięli ślub. Geehan pełna nadziei przyjechała do Mediolanu.
W Mediolanie żyje się jej ciężko. Nie ma pracy. Mówi trochę po angielsku, prawie nic po włosku. Jest w ciąży, bardzo często przychodzi do naszej organizacji, posiedzieć z nami przy herbacie, pogadać, pomóc nam w drobnych pracach manualnych. Mówi, że jesteśmy tu jej jedynymi przyjaciółmi.

Geehan mieszka z mężem w małym zimnym mieszkanku. Nie mają pieniędzy na ogrzewanie, potrzebują dywanu, który przynajmniej minimalnie ociepli wnętrze.

Mercedes postanawia pomóc.

Przywozi jednego ranka zwinięty w rulon stary dywan i zostawia przed wejściem do Casapace, telefonicznie prosi Geehan, żeby jej mąż zszedł (mieszkają w bloku obok) po dywan. Pod Casapace podjeżdża na rowerze mężczyzna. Ze spokojem zatrzymuje się, wrzuca dywan na ramię i odjeżdża.

Dziwi nas tylko, że ten mąż Geehan (tak zakładamy, bo nie wiemy, jak wygląda) nie zajrzał do biura się przywitać. Dzwonimy do naszej egipskiej sąsiadki. Jej mąż jeszcze nawet nie wyszedł z domu.

No tak, ktoś sprzątnął nam dywan spod nosa.

Dywan 2:

Mercedes tym razem postanawia działać bardziej rozsądnie. Od swojego byłego męża dostaje inny dywan, trzeba go tylko oddać do czyszczenia (70 euro!). Zostawia go w samochodzie zaparkowanym na Naviglio Grande i idzie na wystawę, czyli do pracy. Po 2 godzinach wraca. Samochód otwarty, okno wybite, dywanu nie ma. (Nowa szyba to wydatek rzędu 100-120 euro).

Dywan 3:

Tym razem Barbara przypomina sobie o 1 dywanie, ktory można by sprezentować Geehan, namawia przyjaciół, żeby go jej przywieźli do naszego biura, dywan jest duży.

Super zadowoleni dzwonimy do męża Geehan, żeby przyszedł po dywan. Dywan trafia do ich mieszkania! Sukces?!

……

Po 2 dniach dywan na powrót leży w Casapace pod biurkiem. Podobno jest za duży, Geehan go nie chce.

……

Początek roku, Geehan rodzi zdrową i śliczną małą dziewczynkę Giulię :).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s