Moi uczniowie

www.italianreflections.com

W Mediolanie, oprócz pracy w organizacji pozarządowej, uczę też angielskiego.

W zeszłym roku (szkolnym) głównie dzieci. (Obecnie z dużą konsekwencją odmawiam sobie podobnej przyjemności).

W tym roku – dorosłych (jeśli nie liczyć krótkiego epizodu z jednym trzynastolatkiem z burzą kręconych loków i psem, który podczas lekcji kładł mi się na nogach ;P).

Uczniów poznaję dzięki:

1) poleceniom znajomych i poleceniom samych uczniów

2) dzięki bezpłatnym stronom z ogłoszeniami korepetycji, przez które co tydzień dostaję 2 lub 3 zapytania o lekcje.

Kim są moi uczniowie?

V. – to przesympatyczna, super zorganizowana i sportowa, mama dwóch małych ślicznych i regularnie mało sypiających dziewczynek, która po urlopie macierzyńskim i wychowawczym chce wrócić do pracy. V. jest z zawodu prawniczką i myśli o otworzeniu centrum dla mam i dzieci, gdzie już dostałam propozycję pracy – nauczania maluchów, łatwo się można domyślić, jak była moja reakcja.

F. – tata V., znany w Mediolanie i we Włoszech dziennikarz sportowy, osoba nad wyraz lubiąca sypać anegdotami z życia i komentarzami na temat podróży, stylu życia i urody… Zadania domowe robi na medal, a lekcje często odwołuje lub przekłada z powodów pracy.

B. – moja uczennica od 2 lat, księgowa, która traktuje, jak sama mówi, lekcje u mnie jak terapię. Śmieje się głośno i zaraźliwie, niedawno wyszła za mąż, ślub brała w Pulii, w prześlicznym Alberobello (ach!).

M. – naukowiec i wykładowca chemii na politechnice mediolańskiej. Bardzo sympatyczny człowiek, na lekcjach u niego wypoczywam, jego mama dba o to, byśmy mieli w filiżankach gorącą herbatę i rozpieszcza mnie słodyczami. Obowiązkowo na początku ucinam sobie z mamą małą pogawędkę po włosku, o zdrowiu i samopoczuciu, potem przechodzimy na angielski. M. jest pasjonatem motorów.

L. – to prawie 30-letni marketingowiec. Jego przygoda z angielskim dopiero się zaczyna. Jest pewny siebie i zrelaksowany, ma duży dystans do swojej osoby i wybitnie dobrze uczy się wymowy języka angielskiego.

M. –  ma 26 lat i gra na gitarze elektrycznej w zespole heavy-metalowym. Był nawet na tournee w Polsce. Pochodzi z Sycylii, w Mediolanie mieszka od niedawna, szuka pracy. Jest z wykształcenia księgowym. Mowi niewiele i ubiera się nadzwyczaj schludnie i elegancko.

Każdy nowy uczeń to przygoda, to odkrywanie osobowości i początkowo ostrożne stawianie pytań…, które najczęściej kończą się na śmiechu z nas samych, a czasem na dobrej znajomości.

Reklamy

2 thoughts on “Moi uczniowie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s