Wyjazd grupowy na 3 dni do Paspardo

Pod koniec października Almu, siedząc raz w pracy i głowiąc się, jak rozwiązać kolejny problem na naszej stronie internetowej, znienacka podnosi głowę i wyparowuje: Jedźmy w góry! Dario (jej chłopak), a raczej jego tata ma domek w miejscowości Paspardo w Val Camonica i od tej jesieni zamontowali tam ogrzewanie, możemy jechać na długi tydzień.

Wyjątkowo jak na włoskie realia, decyzja zapada w 5 minut. Jedziemy na 3 dni na początku listopada (tak, tak, to już prawie dwa miesiące temu!).

luirig.altervista.org.PASPARDO

Grupa: Almu i Dario, nasza wolontariuszka EVS – Roxana, Aneta – koleżanka Bartka z kursu języka włoskiego, Merche (moja szefowa) i jej partner Vito, Bartek i ja.

Organizacja:

– samochody – sztuk 2

– gitara – 1,

– śpiewnik – 1

– jedzenie – kupione i ugotowane – podział na 8 osób (nie zapominając o kasztanach jadalnych do podprażenia, miodzie i przyprawach do pierników!)

– gry (UNO i koniecznie Prawo Dżungli!)

– a do tego: ciepłe ubrania + masa par skarpet na zmianę (no i oczywiście moja nowa para butów do trekkingu, juhu!).

Ruszamy w piątek rano, Bartek i ja razem z Merche i Vito, dziewczyny z Almu i Dario.

Na samym starcie drugi samochód ma godzinę spóźnienia, bo przecież cały Mediolan wyjeżdza na długi weekend i wszyscy zdają się ciągnąć w tę samą stronę…

1.. Piątek

Docieramy do sennego Paspardo ok. 14.00. Szybki lunch i ruszamy na szlak, pamiętając, że za parę godzin będzie już ciemno. Pogoda nam sprzyja, piękne słońce oczyszcza nas z trosk i toksyn mediolańskich i raźno idziemy pod górę… Nadganiamy rozmowy, pogaduszki, pogawędki, poznajemy się, każdy pozwala sobie na swoje tempo. Wdrapujemy się na polanę przy zamkniętym schronisku, zjadamy czekoladki i schodzimy. Miasto wabi nas maleńkimi światełkami, wesoło gaworzymy i już jesteśmy wszyscyz powrotem w kuchni. Merche zarządza pichcenie. Każdy pomaga, smakujemy też smakołyki rumuńskie jak np. dżem z zielonych orzechów, wieczorem padamy ze zmęczenia, ale jest jeszcze czas na gitarę i wspólny dość fałyszywy śpiew. Ale kto by się tym przejmował?

1.... Piątek 2. Piątek 3. Piątek

W sobotę wstajemy godzinę później niż planowaliśmy. Za oknem leje a góry skryte są w mleku gęstej mgły. Decydujemy, po sytym śniadaniu, przejść się do parku Riserva Naturale Incisioni Rupestri, ze sztuką skalną, nacięciami i obrazkami na skałach.

http://www.parks.it/riserva.ceto.cimbergo.paspardo/

W parku odpoczywamy i dobrze się bawimy. Z czasem nieco się przejaśnia i wyruszamy odkryć miasteczko i nostalgiczne miejsca z dzieciństwa Dario, który spędzał tu wakacje jako dziecko.

Wieczorem siadamy ochoczo za stołem do przygotowania ciasta na pierniki i wykrawania ciasteczek, Bartek okazuje się mistrzem rzeźbienia w cieście i dla każdego przygotowuje zindiwidualizowanego pierniczka. Potem szybka partyjka, a nawet dwie Prawa Dżungli, które nawet w nas osobach z zasady ‘nonviolent’ okazuje się budzić mordercze instynkty…

Do snu kołyszą nas dźwięki gitary.

4. Sobota 5. Sobota 6. Sobota 7. Sobota 8. Sobota 9. Sobota 10. Sobota 11. Sobota 12. Sobota 13. Sobota 14. Sobota 14.. Sobota

I ostatni dzień. Dzielimy się na małe grupy. Starsi wolą pozostać dłużej w domku i dotrzeć do młodszej ekipy samochodem w umówionym miejscu, by już dalej tylko zejść. Po drodze łapie nas deszcz i Roxana z Anetą decydują przycupnąć po dachem jakiejś opuszczonej chatki na szlaku i czekać na samochód, zmęczeni ale zadowoleni w czwórkę docieramy do punktu spotkania. Następnie łagodnym zejściem spieszymy ku schronisku, by odkryć że jest zamknięte na 4 spusty. Humory jednak nam dopisują i zjadamy wespół czekoladę. A potem pozostaje nam tylko ruszyć w ostatnią część wyprawy, za to najbardziej malowniczą, mimo że mało kto rozmawia i czuje się już w powietrzu melancholijny nastrój, że nasz wypad chyli się ku końcowi…

15. Niedziela 16. Niedziela 17. Niedziela 18. Niedziela

Zdjęcia Bartkowe 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s