Przełom czerwca i lipca w Casa per la Pace

Na początek collage zrobione na naszą – Marki i moją – valutazione projektu. Podobno istnieje nagranie przedstawiające nas dwie podczas prezentacji naszych prac…ale mam nadzieję, że nie ujrzy światła dziennego 😉

A poza tym to dziś post nieco updatujący.

Czyli co się wydarzyło w moim włoskim życiu przez ostatnie 2-3tygodnie?

Otwieram leżący pod ręką kalendarz pełen zapisków i co my tu widzimy:

No tak, jakiś czas temu (dokładnie w środę 3 tygodnie) w Casapace graliśmy w Gioco clandestino (na specjalnej wielkiej planszy przygotowanej przez Macd i Rebone). Gra ma bawić, ale przede wszystkim uwrażliwić na problemy imigrantów borykających się z nielegalną pracą, trudnościami w uzyskaniu pozwolenia na pobyt, itd.

Weekend 30 czerwca – 1 lipca to już szkolenie przed wyjazdem do Izraela  i Palestyny i integracja grupy. I gdzie? Znowu w Casaltone 😛 Dowiedzieliśmy się więcej o historii konfliktu izraelsko-palestyńskiego, zapoznaliśmy się z charakterystyką organizacji, które odwiedzimy, w małych grupkach, w których będziemy podróżować ustaliliśmy szczegóły…i chyba nie pozostaje nam nic innego, jak spakować plecaki w sierpniu i wyruszyć w 3-tygodniową podróż!

Z Casaltone wróciłyśmy prosto do domku, szybko zrobić pranie, przygotować pizzę i obejrzeć finał mistrzostw Europy…które jednak nie okazały się aż tak łaskawe dla Włochów. No i chcąc nie chcąc muszę przyznać – Hiszpanie byli (tym razem;P) lepsi. Ale ich wygrana też mnie w sumie ucieszyła :)!

W poniedziałek 2 lipca wyruszyłyśmy do Torre del Greco niedaleko Neapolu na mid-term evaluation dla wolontariuszy EVS, gdzie poznałyśmy przesympatycznych, mądrych, otwartych ludzi z wielu krajów, spędziliśmy świetnie czas na zajęciach z naszym trenerami, ale także ucztowaliśmy popijając winkiem podczas posiłków oraz grając i bawiąc się w czasie wolnym…co nas zawiodło, to plaża…a raczej jej brak, bród, bród i bród. I nawet Neapol ostatniego dnia mnie nie zachwycił niestety. Zatęskniłam wtedy za czystą zieloną bardziej zorganizowaną północą Włoch!

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.4082470547443.170707.1452967758&type=3&l=1e4ec180d9

Po powrocie przyszedł czas na dalszą walkę z wypełnianiem Youthpassa…i okazało się, że mamy jeden wolny weekend, i oczywiście warto byłoby dobrze zaplanować, jak go spędzić.

Wybór padł na Aronę (zostałyśmy przygarnięte przez Nadię i Ivanę)… i był to strzał w dziesiątkę. Dziewczyny pokazały nam perełkę – Lago d’Orta i samą miejscowość Orta, w której natychmiast się zakochałyśmy!

http://en.wikipedia.org/wiki/Lake_Orta

I kilka zdjęć: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.4101103333251.171025.1452967758&type=3&l=32df28f3bf

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s