Eat Pray Love… z Ewą w Mediolanie

Kolejny post fotograficzny.

Czyli wizyta Ewy (w końcu :D!!!) w Mediolanie.

Post kobiecy, z kobietami, o kobietach.

Zdjęcia (głównie) Ewinki. Tym razem mój aparat został w domu.

I te kolory!

– . – . – . – . – . -. – . – . – . – . – . – . – . – . – . – . – . – . – . – . – . –

A tymczasem co słychać w pracy? A więc praca nie ustaje, powiedziałabym, że praca papierkowa wzrasta w zastraszającym tempie z końcem roku szkolnego. A więc za nami verifica – czyli podsumowanie naszych osiągnięć tegorocznych, przed nami (dziś zaczęliśmy) pisanie raportu końcowego z Hero’s Journey. Dalej tłumaczenie z włoskiego na angielski dla Ily (interventi civili di pace), raport końcowy z naszego wolontariatu (Marki i mojego) na przyszłą środę i …powoli…a może nawet całkiem szybko Youthpass…:(

Ale przede mną jeszcze Bari za parę dni, potem warsztaty w Casaltone, i valutazione mid-term pod Neapolem na początku lipca… 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s