Kolejny raz pieczemy słodkości!

Tym razem pieczemy ciasta (a raczej właśnie upiekłyśmy!) na jutrzejszą kolejną kolację organizowaną przez Casa per la Pace, tym razem rządzić będą nasi wolontariusze z Południowej Afryki, a my, bo już jakoś tak się przyjęło, z Marketą zajęłyśmy się słodkościami.

Dziś piekłyśmy dzielnie całe popołudnie, jutro jeszcze tylko Marki obsypie ciasta cukrem pudrem (mnie niestety nie będzie, bo jadę do Toskanii na weekendowe szkolenie) i voila!

Serwujemy ciasto mamy Marki – trzy kolory – cieniutki biszkopt, ricotta z cukrem pudrem (na to… nasz własny pomysł – serce z truskawek – dla Grazii i Antonia świętujących rocznicę ślubu) plus ostatnia warstwa, czyli budyń zrobiony nie na mleku…a na soku pomarańczowym 🙂

Do tego ciasto z borówkami, truskawkami, czereśniami i kruszonką: http://margarytka.blogspot.it/2011/07/szybkie-ciasto-z-owocami-i-kruszonka.html

I gdyby jeszcze nie wystarczyło, przygotowałyśmy połówki jabłek z marmoladą, orzechami i cynamonem, zawinięte w kieszonki z ciasta francuskiego – sztuk 20 🙂

I pomyśleć, że będę musiała obejść się smakiem…ech…!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s