Bolonia pełna arkad :)

Przyjazd gości z Polski to zawsze idealna okazja do zorganizowania mniejszej lub większej (krótszej czy dłuższej) wycieczki … Jeden dzień przeznaczyłyśmy na Mediolan (do którego, okazuje się, mam coraz większy sentyment), a poniedziałek spędziłyśmy z Weroniką w Bolonii. Pogoda dopisała, temperatura sięgała nawet 20 stopni. Warto przytoczyć tu fragment Przewodnika Ilustrowanego WŁOCHY wydawnictwa Berlitz (dzięki dla Dawida i Domela ;)!!!): „Bolonia określana jest wieloma przymiotnikami: „La Dotta” (uczona), „La Turritta” (wieżowa), „La Rossa” (czerwona, z powodu czerwonych ścian budynków i poglądów politycznych) czy „La Grassa” (tłusta), gdyż najlepsze potrawy Emilii-Romanii są raczej ciężkostrawne. Do specjalności lokalnej kuchni można zaliczyć mortadelę, tortellini, tagliatelle, które podobno po raz pierwszy przygotowano na ucztę weselną Lukrecji Borgii i księcia Ferrary. Miejscowi ludzi jedzą tagliatelle z sosem ragu, przygotowywanym z wołowiny, szynki, warzyw, śmietany i masła. Nigdy natomiast nie dodaje się tego sosu do spaghetti.” ;)!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s