Mroźna sobota w dobrym towarzystwie

Zdjęć w sumie niewiele, bo jakoś nie umiem się skupić na strzelaniu fotek, gdy wokół fajni uśmiechnięci ludzie, rozmowa w angielskim, włoskim, czeskim i polskim toczy się wartko i na dodatek trzeba trochę popracować jako przewodnik (hm, raczej nieumiejętnie) i opowiedzieć kilka ciekawostek o Mediolanie nowym wolontariuszom.

Wczorajszy dzień był dość mroźny, dziś jest chyba jeszcze chłodniej, gdzieniegdzie nawet w mieście widziano śnieg ;)! (tzn. oprócz tego sztucznego w Parco Sempione!). Na naszych nowych kolegów czekałyśmy ponad godzinę, bo chyba jednak afrykańska punktualność zbliżona jest do tej włoskiej … a i pierwsze dni w Mediolanie są na tyle stresujące, że człowiek może po prostu się zgubić.

Po prostu poznajemy inną kulturę i już widzimy z Marki, że jest to INNA kultura, przez wielkie I!

Szykuje się nam tym samym bardzo ciekawe wyzwanie na najbliższe miesiące, ciekawe, bo dotąd jednak poznawałyśmy przede wszystkim Europejczyków, tym razem będzie inaczej.

Dzień spędziliśmy na włóczeniu się, rozmowach, poznawaniu się, nieodzownym jedzeniu… i grze Prawo Dżungli (tak, nawet ja grałam!).

Dużo lepsze zdjęcia (i więcej) pojawią się zapewne niebawem na blogu Mai, do którego zachęcam: http://300daysofitaly.blogspot.com/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s