Kolacja czesko-polska (plus elementy włoskie)

Sporo przygotowań, stresu, zakupów i pracy.
Parę tygodni wcześniej pierniki, w piątek makowce i strudle, do tego knedle, w sobotę barszcz, gulasz i bramboraki.
Wcześniej bieganie po całym mieście w poszukiwaniu odpowiednich składników (o zielu angielskim można pomarzyć) …i w końcu nadeszła chwila kolacji…i powracające pytanie, czy Włochom będzie smakować mieszanka kuchni polskiej i czeskiej…
A więc wnioski:
barszcz smakował, choć wg niektórych nieco zbyt pieprzny…no i taki dziwnie czerwony …no i część osób pokruszyła kawałki chleba do talerza z zupą, bo jak to tak bez niczego…
Gulasz przepyszny, aczkolwiek nie wszystkim chyba podeszły knedle, co bardzo mnie dziwi, bo w kuchni wymietliśmy je z talerzy w 5 minut!
Ciastka i ciasta udane, zebrałyśmy complimenti…
A i chętnie kosztowano becherovki i wódki ;D
W sumie, można przyjąć, że kolacja się udała.
UFFF…..
Dziś czuję zakwasy, niewyspanie i zmęczenie. A przecież to tylko gotowanie…!
P.S. Razem z Mają i Marketą odkryłyśmy i odwiedziłyśmy małe cudowne miejsce o nazwie POLANDIA: http://www.polandia.it/negozio/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s