Pierwszy dzień w pracy

12.09.11 Lunedì (PONIEDZIAŁEK)

Tramwajem 12 pojechałyśmy z Barbarą na ulicę Mac Mahon do budynku Szkoły Podstawowej im. Dantego, gdzie mieści się szkoła dla mam imigrantek, MAMME A SCUOLA. Odbywają się tam darmowe kursy języka włoskiego dla mam, które mieszkają we Włoszech, a ich językiem pierwszym jest jakiś inny język, w praktyce najczęściej arabski lub języki azjatyckie, ale napisy na drzwiach można przeczytać też w hiszpańskim, francuskim i angielskim.  Dziś miało miejsce pierwsze spotkanie dla nauczycielek i animatorek (ja jestem w tej drugiej grupie – i będę zajmowała się małymi bimbi (0-3) w piątki od 9.15 do 11.45, kiedy to ich mamy będą miały zajęcia w szkole). Zajęcia odbywają się w różnych miejscach Mediolanu, raczej przedmieściach, gdzie głównie żyją imigranci, ale także, jak domyślam się, sale do wynajęcia są tańsze. Oczywiście organizacja boryka się z problemem braku funduszy, jakkolwiek panie tam pracujące pracują w swoim czasie wolnym, głównie za free. Dla mam organizowane są także spotkania z lekarzami, pediatrami, adwokatami, by pomóc im zaaklimatyzować się tu, we Włoszech. Pewnie i ja na tym skorzystamJ. Samo spotkanie to było dość niesamowite przeżycie, pełno kobiet, Włoszek, w różnym wieku, wszystkie silne osobowości (jak podsumowała Barbara, i myślę, że myślała też o sobie J), …i wszystkie mówiące szybko, podniesionym głosem…i jednocześnie. Zdaje się, że gdybym nagrała to spotkanie i obejrzała w zwolnieniu, nawet wtedy nie przypominałoby to tempa wymiany zdań w języku polskim…i te emocje, gesty… Najlepsze momenty to takie, kiedy panie chciały umówić się na jakąś konkretną datę na spotkania formacyjne…i popełniłam ten błąd, że zapisywałam daty, które po kolei rzucały i na które się zgadzały, co chwilę skreślałam wpis i poprawiałam, aby na końcu dowiedzieć się od Barbary, że wybrana data jest zgoła inna ;)!

Za tydzień siedzę w szkole na zapisach, żeby poznać się z mamami, które zapewne mówią lepiej niż ja po włosku, więc będzie zabawnie, może poznam też ich maluchy; w zeszłym roku najmniejszy podopieczny miał 20 dni?!!

Szkoła zaczyna się w połowie października, ale wcześniej będą już spotkania formacyjne. Naprawdę wydaje mi się, że spotkanie to mogło przebiec szybciej i sprawniej, ale najwyraźniej nikomu tu nie przeszkadza, że analizuje się każdy malutki punkcik, każdy przekrzykuje każdego, a na końcu panie podają mi rękę, mierzwią włosy, albo wycałowują i mówią „Ciao Misha” albo „Ciao Mikalina” :D. (O dziwo, na tym spotkaniu nauczyłam się słowa BISBIGLIARE – szeptać).

Ze szkoły wychodziłyśmy ostatnie, Elisabetta pokazała mi salę zabaw dla maluszków, będę musiała nosić tam kapcie na zmianę, Eugenia prowadziła jeszcze ożywioną dyskusję z Barbarą i mimo że każdy niby się spieszył w swoją stronę, minęło 20 minut, zanim dotarłyśmy do przystanku autobusu 91 (jadącego niemal dookoła miasta). I ruszyłyśmy w kierunku Casa Pace. Wpadłyśmy jeszcze do supermarketu po coś na obiad i żarówkę (hurra!!! Udało mi się ją zainstalować w lampce na biurku, potrzebowałam do tego nożyczek, igły, cierpliwości i 20 minut, ale działa!).

W Casa Pace dołączyła do nas Margo, która właśnie zdała śpiewająco kolejny egzamin na studiach, uzyskując max, czyli 30 punktów (trenta!) i razem zjadłyśmy. Gdy ja byłam zajęta pisaniem maila, Barbara zapytała, czy siadam, żeby coś zjeść, na moją odpowiedź, że tylko wyślę wiadomość, zdecydowanie powiedziała, że mogę to zrobić po obiadku 😀 i  w sumie miała rację. A co jadłam? Tartę z pesto, smaczna i szybka, a na deser owoce i espresso (Barbara robi kawę, ja zmywam :D)!!! Owoce są tu bardzo dobre!

Dziś nie miałam sporo pracy w organizacji, Margo układała jakieś dokumenty, odpowiadała na maile, wykonywała telefony, w międzyczasie wpadła inna dziewczyna z organizacji z roczną córeczką, która z miejsca mnie zdobyła swoim uśmiechem, dwoma ząbkami i tym, że od razu się do mnie przytuliła, chyba wyczuła, że jesteśmy na podobnym poziomie wyrażania się w języku włoskim, bo rzeczywiście świetnie się dogadywałyśmy!

Kolorowałam dziś dwa plakaty, jeden dotyczący sprzeciwu wobec większych wydatków rządu na militaria, a drugi dotyczący działalności Casa per la Pace. Jutro dokończę ten drugi, mam nadzieję, że pisząc go, nie popełnię jakiegoś błędu, ale…no cóż, pian piano i się nauczę!

A, gdy wracałam z organizacji, ok.19.00, gdy wyszłam z metra, spojrzałam, jaka jest temperatura, …30 stopni ;).

Ciekawostki:

W metrze, w wagonach, jest niesłychanie gorąco, trudno wytrzymać te kilka przystanków w takiej duchocie.

Gdy jednak zbliża się pociąg, robi to tak głośno i z taką siłą, że włosy fruwają we wszystkich kierunkach i nareszcie czuć ruch powietrza.

Prezenterki telewizyjne zawsze mają spore dekolty (no prawie zawsze), mocny makijaż i bieluśkie zęby. Obecność prezenterów, dziennikarzy i ich gości na antenie wcale nie wpływa na to, że nie przekrzykują się; miałam wręcz wrażenie, że pewnego razu skoczą sobie do gardła, a tu na koniec ‘wymiany zdań’ mówią sobie, że była to dla nich przyjemność i zawsze doceniają możliwość rozmowy ze sobą. A jedna pani prowadząca program (ostatnio o chrapaniu i „chrapaczach” oraz o zapłodnieniu in vitro) w trakcie rozmowy przygotowuje i częstuje gości kawą. Kawa jest celebrowana. Aczkolwiek Margo nie pije ani kawy, ani wina :D, a jest Włoszką!

Większość mężczyzn w rodzinie Barbary nosi drugie imię Maria. Jak mówi Barbara, zwyczaj nadawania tego imienia jest typowy dla Mediolanu, gdzie kiedyś  mieszkał wielki ród Viscontich, który w poczuciu szacunku i uwielbienia dla Madonny nadawał chłopcom to imię. To przypomniało mi fragment, który przeczytałam w przewodniku Wiedzy i Życia, o najwyższym budynku w Mediolanie, budynku firmy Pirelli „Pirellone”: „Do rekordów pobitych przez „Pirellone” należy ten, że był to pierwszy budynek w Mediolanie górujący nad Madonniną z katedry (pozłacaną figurką Madonny stojącą na dachu katedry) (108,5m). Na znak szacunku na dachu wieżowca ustawiono figurę Matki Boskiej.”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s