Odlot do ciepłego kraju już jutro

Jutro już wyjazd do Mediolanu. Zacznie się mój EVS. Moja przygoda…

Ostatni tydzień minął na pożegnaniach, wspólnie spędzonym czasie z rodzinką i znajomymi, bardzo dobrymi znajomymi, na pozytywnym nastawianiu się i świętowaniu urodzinowo-pożegnalnym.
Zajrzałam ostatni raz przed wyjazdem do obu szkół, odświeżyłam koleżeństwo z kilkoma osobami i zżyłam się z nowymi ludźmi. Tydzień to w sumie sporo czasu, dużo można zrobić. Dużo się dowiedzieć, nawet o ludziach, których się zna już jakiś czas. Ale czas przed wyjazdem wpływa na to, że się więcej sobie mówi, czy to dobrze czy źle – trudno powiedzieć.

Próbuję się też już spakować, zamknąć walizki, zważyć je, przepakować, upchać rzeczy do kartonów, które potem moja siostra (hopefully) mi dośle. Trochę tego wyszło. A i tak mam wrażenie, że o czymś nie pamiętam i z żalem zostawiam w Poznaniu większą część moich rzeczy, ubrań, książek, itp.

Dziś dostałam wiadomość od Margherity, mojej włoskiej koordynatorki, że druga wolontariuszka dołączy do mnie dopiero 21 września, a więc pierwsze kroki będę stawiać sama…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s